<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Dziennik Nakręcaczy</title>
	<atom:link href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com</link>
	<description>Dawka kultury dla tych, którym nie jest obojętna.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 20 Dec 2011 16:44:01 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='dzienniknakrecaczy.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Dziennik Nakręcaczy</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/osd.xml" title="Dziennik Nakręcaczy" />
	<atom:link rel='hub' href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Z podróżnikiem przy piwie</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/12/09/z-podroznikiem-przy-piwie/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/12/09/z-podroznikiem-przy-piwie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 09 Dec 2011 15:04:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Samsara]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Michniewicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1239</guid>
		<description><![CDATA[Samsara to jedna z tych książek, które zachwycają nie przymiotami autora-bohatera oraz jego niezwykłymi przygodami, ale smakiem odkrywania świata przez człowieka takiego jak Ty. Przyznaję się szczerze, że zaczynałem ją czytać z nienajlepszym nastawieniem. Raz, że teraz książki podróżnicze piszą wszyscy, chyba wręcz nie wypada nie mieć choć jednej w swoim dorobku (w końcu nawet [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1239&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><em><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/12/samsara-michniewicz.jpeg"><img class="alignleft size-full wp-image-1240" title="Samsara Tomasz Michniewicz" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/12/samsara-michniewicz.jpeg?w=610" alt=""   /></a></em><strong><em>Samsara</em> to jedna z tych książek, które zachwycają nie przymiotami autora-bohatera oraz jego niezwykłymi przygodami, ale smakiem odkrywania świata przez człowieka takiego jak Ty.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Przyznaję się szczerze, że zaczynałem ją czytać z nienajlepszym nastawieniem. Raz, że teraz książki podróżnicze piszą wszyscy, chyba wręcz nie wypada nie mieć choć jednej w swoim dorobku (w końcu nawet prezenter pogody ma!). Dwa, że o Tomku Michniewiczu (który wciąż nie może zacząć przedstawiać się jako Tomasz) ostatnio sporo szumu medialnego, z racji przede wszystkim premiery nowej książki – <em>Gorączki</em> i akcji ratowania nosorożców w Afryce, którą promuje. Na szczęście „efektu lodówki” (boisz się nawet otworzyć lodówkę, bo celebryta tam już może być) jeszcze nie ma. W końcu trzy, to szumna reklama, mówiąca mi, jaka ta książka jest wyjątkowa, jaka inna od pozostałych, jaka awanturnicza. A jeszcze ta rozbuchana zapowiedź, masę odniesień do stron internetowych i ukrytych, specjalnych treści, w końcu ciągłe wycieranie sobie ust słowem-kluczem – backpacker. A dla mnie cały urok tej książki tkwi w jej prostocie i normalności, która mimo wszystkich powyższych <em>przeszkadzajek</em> nie daje się stłamsić.</p>
<p style="text-align:justify;">O czym jest ta książka? O wędrowaniu trochę bez celu, dla samej przyjemności poznawania i podróżowania. Przede wszystkim jest o Azji i poszukiwaniu tych miejsc, które jeszcze nie zostały zadeptane przez turystów, poznawaniu ludzi, którzy są jeszcze autentyczni i ciekawi w swej odmienności. O przeżywaniu codziennych przygód i spełnianiu swoich chłopięcych marzeń z dzieciństwa. A wreszcie o tym, co dla nas, Europejczyków, niepojęte – ludziach, który potrafią podobno przeciąć się na pół, przy czym niczym się nie zakrywają, a potem wstać i iść; o ludziach, którzy będąc w transie podczas Festiwalu Wegetariańskiego na Tajlandii, potrafią wbijać sobie w policzki miecze czy pistolety i iść z innymi w przemarszu przez miasto lub chodzić bez bólu po rozżarzonych węglach. Tak naprawdę o tym wszystkim, co w Azji wciąż fascynuje, co dzikie i warte poznania. Tylko tyle i aż tyle.</p>
<p style="text-align:justify;">Książka napisana jest żywym, potoczystym, wręcz gawędziarskim stylem. Tak, jakbyście poszli na piwo z kolegą, który wiele widział i, co równie ważne, umie i bawi się opowiadaniem o swoich przygodach. Michniewicz opisuje więc w prosty (ale nie prostacki) i klarowny sposób, co mu się przydarzyło, ale nie szczędzi dygresji i retrospekcji, własnych refleksji na tematy wszelakie. Nie brakuje tu humoru, autoironii. Jest nawet zestawienie najlepszych filmów Dolpha Lundgrena i Toma Berengera, które powstało podczas długiego oczekiwania na autostop w Laosie.</p>
<p style="text-align:justify;">Czytając „Samsarę”, czułem zazdrość. Na szczęście nie była to tego typu zazdrość, co przy książkach Jacka Pałkiewicza, bohatera i postaci wręcz mistycznej, którego nie będę przypominał nigdy. Nie, to bardziej było uczucie: <em>Kiedy wreszcie ja się zbiorę i tam pojadę, i przeżyje swoje przygody, by móc przy stole opowiedzieć je przyjaciołom i rodzinie?</em>. Może po jej przeczytaniu wiele z nas się zdecyduje. Tego Wam i sobie życzę.</p>
<p align="right"><strong>Tomasz Michniewicz „Samsara. Na drogach, których nie ma”</strong></p>
<p align="right"><em>Jakub Knoll</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/literatura/'>Literatura</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/podroze/'>podróże</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/samsara/'>Samsara</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/tomasz-michniewicz/'>Tomasz Michniewicz</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1239/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1239&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/12/09/z-podroznikiem-przy-piwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/12/samsara-michniewicz.jpeg" medium="image">
			<media:title type="html">Samsara Tomasz Michniewicz</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Coma gra&#8230; Comę</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/07/coma-gra-come/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/07/coma-gra-come/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 16:00:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Coma]]></category>
		<category><![CDATA[Czerwony Album]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1234</guid>
		<description><![CDATA[Podczas jednego z koncertów, promującego płytę Coma Symfonicznie, Piotr Rogucki śmiał się, że wkrótce wydadzą płytę Coma śpiewa kolędy, a na lato planują Coma biesiadnie. Wtedy wydawało się to śmieszne, teraz mam wrażenie, że stało się rzeczywistością. Zaczyna się dobrze. Klimatyczne basy, pływająca po nich gitara. Ale zaraz wchodzi… głos Roguckiego, z biegiem lat coraz [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1234&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/comaczarwonyalbum.jpg"><img class="alignleft  wp-image-1235" title="Coma Czarwony Album" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/comaczarwonyalbum.jpg?w=150" alt="" width="150" /></a>Podczas jednego z koncertów, promującego płytę <em>Coma Symfonicznie</em>, Piotr Rogucki śmiał się, że wkrótce wydadzą płytę <em>Coma śpiewa kolędy</em>, a na lato planują <em>Coma biesiadnie</em>. Wtedy wydawało się to śmieszne, teraz mam wrażenie, że stało się rzeczywistością.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Zaczyna się dobrze. Klimatyczne basy, pływająca po nich gitara. Ale zaraz wchodzi… głos Roguckiego, z biegiem lat coraz bardziej irytująco manieryczny (plus dziwne wstawki, typu <em>Oh my god</em>, <em>Let’s go</em>, cwaniackie śmiechy itp.). Nie na wszystkich piosenkach, ale jednak bywa, że bardziej przypomina pijaka spod budki z piwem niż tego charyzmatycznego aktora, który na początku kariery oczarował całą Polskę piosenką <a title="Coma Spadam" href="http://www.youtube.com/watch?v=JmKLT59cTIc"><em>Spadam</em></a>. Pierwsza połowa albumu w ogóle bardziej przypomina solową cieniznę <em>Loki – wizja dźwięku</em>: muzyka nawet nawet, ale w połączeniu ze śpiewem nie bardzo chce się tego słuchać, zwłaszcza od początku do końca. I jeszcze to nawiązanie <em>Czerwonym albumem</em> do tego słynnego, genialnego Niemenowego! Może nieświadomie, nie wprost, ale jednak boli.</p>
<p style="text-align:justify;">Ale może od początku. A ten, to dość nijakie <em>Białe krowy</em> i <em>Na pół</em> (czemu to wybrali na singiel promujący? Niepojęte), trochę lepsze, ale wtórne <em>La mala education</em>, bardzo irytująca <em>Angela</em>. Potem zaczyna się robić coraz lepiej. W <em>Deszczowej piosence</em> – nie wiem, czy było to zamierzone – miałem wrażenie, że Rogucki chciał naśladować Serja Tankiana. Podobnie do stylu System of a Down, ale już balladowego skłaniają się nieco <em>Gwiazdozbiory</em>. <em>0Rh+</em> zaczyna się jak stara Coma, z czasów pierwszej płyty (potem jest jeszcze lepiej, bo bardziej jak <em>Ekhart</em>). Niepotrzebne są może aktorskie melorecytacje, ale piosenka ma jednak bardzo dobry klimat i wreszcie jest długa (Coma chyba najlepiej sprawdza się w takich progresywnych utworach). Ale za to <em>W chorym sadzie</em> jest naprawdę dobre, zaczyna się niepozornie, po czym następuje charakterystyczne, rockowe uderzenie. Zdecydowanie mój faworyt. <em>Woda leży pod powierzchnią</em>, pomijając irytująco powtarzany refren, ma przyjemną comową psychodelię, a dziwny, z wpadającym w ucho refrenem <em>Rudy</em>, trąci dadaizmem. Potencjał ma balladowa <em>Los cebula i krokodyle łzy</em>, ale czegoś tam wyraźnie brakuje. Natomiast już kończącą płytę <em>Jutro</em>, choć też dosyć wtórne, brzmi jednak całkiem nieźle.</p>
<p style="text-align:justify;">Osobna kwestia to teksty, te słynne teksty Comy. Wydaje się, że przeszły długą drogę, od iście barokowo lirycznych, czasem ocierających się o banał i grafomanię, ale szczerych i z przekazem, po przesadnie, sztucznie mieszających sacrum z profanum, wypełnionych nietrafionymi porównaniami, płytkimi odniesieniami do rzeczywistości, silącymi się na oryginalność i pewnego rodzaju szpanerstwo. Na szczęście nie zawsze, więcej tu bowiem prostych, lżejszych piosenek, co było miłym zaskoczeniem.</p>
<p style="text-align:justify;">Co najbardziej mi się podobało w tym albumie, to jednak niestety nie zasługa zespołu. Cała oprawa graficzna zarówno płyty, jak i strony internetowej, wszystkich materiałów promocyjnych, czy w końcu promującego ją teledysku do piosenki <a title="Coma Na pół" href="http://www.youtube.com/watch?v=4Tn8aqREtLU"><em>Na pół</em></a> jest po prostu świetna. Konsekwentna, przemyślana, może nie wybitnie oryginalna, ale wciąż świeża i na tyle dobrze przygotowana, że zamiast razić prędzej zachwyci.</p>
<p style="text-align:justify;">Generalnie <em>Czerwony album</em> nie jest tym, czego się spodziewałem. A może powinienem, biorąc pod uwagę, że Coma coraz bardziej rozmienia się na drobne ostatnio. Nagrali płytę średnią, miejscami dosyć dobrą, z dużym potencjałem, a czasem po prostu kiepską. Zgodnie z założeniami dostajemy materiał zróżnicowany, ale po wcześniejszych albumach koncepcyjnych taki chaos pozostawia duży niedosyt. Szkoda, że nie wybrali którejś z dróg, zamiast badać kilka na raz. I nie mogę pozbyć się wrażenia, że Coma nie tworzy tak naprawdę nic nowego, tylko gra wariacje na temat swoich dawnych utworów. Ale <a title="„Zapraszamy na chaos Twoich spraw, zapraszamy na drogi, które znasz”" href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2009/08/05/zapraszamy-na-chaos-twoich-spraw-zapraszamy-na-drogi-ktore-znasz/"><em>Hipertrofia</em></a> powstała trochę przez przypadek, może więc doczekamy kolejnych takich jak tamten.</p>
<p style="text-align:right;" align="right"><strong>Coma <em>Czerwony album</em></strong></p>
<p style="text-align:right;" align="right">Jakub Knoll</p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/coma/'>Coma</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/czerwony-album/'>Czerwony Album</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/rock/'>rock</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1234/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1234&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/07/coma-gra-come/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/comaczarwonyalbum.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Coma Czarwony Album</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Ocieplenie Coldplay&#8217;a</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/04/ocieplenie-coldplaya/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/04/ocieplenie-coldplaya/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 16:47:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda P.</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[Coldplay]]></category>
		<category><![CDATA[Mylo Xyloto]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1214</guid>
		<description><![CDATA[Jak powiedział kiedyś klasyk, piosenka, którą się po raz pierwszy słyszy, nie może się podobać. Ta Mamoniowa teoria zazwyczaj sprawdzała się także w moim przypadku, jakież więc zdziwienie mnie ogarnęło, gdy się okazało, że grupie Coldplay udało się wyłamać z tej zasady. Pod koniec października zespół w końcu zaspokoił fanów i zaprezentował swój najnowszy, już [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1214&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/coldplay-mylo-xyloto2.jpg"><img class="alignright size-medium wp-image-1223" title="Coldplay" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/coldplay-mylo-xyloto2.jpg?w=151&#038;h=151" alt="" width="151" height="151" /></a><strong>Jak powiedział kiedyś klasyk, piosenka, którą się po raz pierwszy słyszy, nie może się podobać. Ta Mamoniowa teoria zazwyczaj sprawdzała się także w moim przypadku, jakież więc zdziwienie mnie ogarnęło, gdy się okazało, że grupie Coldplay udało się wyłamać z tej zasady.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Pod koniec października zespół w końcu zaspokoił fanów i zaprezentował swój najnowszy, już piąty album pod tajemniczo brzmiącym tytułem <em>Mylo Xyloto</em>. Może go rozjaśnić trochę wytłumaczenie muzyków, że cała płyta jest opowieścią o miłości pomiędzy Mylo i Xyloto – parą żyjącą w zatłoczonym, zniszczonym miejskim środowisku.</p>
<p style="text-align:justify;">Zaraz po ukazaniu się albumu zaroiło się od opinii raczej średnio zachwyconych recenzentów, jednak z moich obserwacji wynika, że poglądów tych nie podzielają zwykli słuchacze, do których i ja należę. Już sam fakt, że pierwsze przesłuchanie płyty wywarło na mnie duże wrażenie,  działa mocno na jego korzyść. Fakt, że Coldplay odszedł nieco od stylu znanego z poprzednich płyt (nie licząc albumu <em>Viva la vida</em>, który też zebrał baty za <em>niecoldplay’owość</em>), ale czy to źle? Nie sądzę, wierzę, że to jest naturalna ciekawość muzyków, poszukiwanie nowych rozwiązań i brzmień oraz niechęć do bycia zaszufladkowanym. A z tego, że to im wychodzi, pozostaje tylko się cieszyć.</p>
<p style="text-align:justify;">Płytę otwiera utwór <em>Mylo Xyloto</em>, który jest instrumentalnym wstępem do następnej piosenki, jaką jest rytmiczne <em>Hurts like heaven</em>. Później słyszymy <em>Paradise</em>, który jest chyba najbardziej popowy i przyjazny słuchaczowi nieobeznanemu z zespołem, pewnie też dlatego (wraz z <em>Every tear is a waterfall</em>) został wybrany  na utwór promujący album. Po tym trzęsieniu ziemi, napięcie wciąż rośnie, bowiem w głośnikach zaczyna rozbrzmiewać <em>Charlie Brown</em>, który jest jednym z moich osobistych faworytów. Emocje zostają ostudzone w piosence <em>Us against the world</em>, gdzie na chwilę w brzmienie akustycznej gitary fantastycznie zostaje wplątane pianino. Po wspomnianym już wcześniej <em>Every tear is a waterfall</em>, który nie pozwala nodze zostać w spoczynku, następuje dobry, bardzo dobry można nawet rzec, kawałek <em>Major Minus</em>, gdzie w końcu gitarzysta może się wykazać i staje na wysokości zadania. I znów czeka na nas <em>wyciszacz</em> w postaci <em>U.F.O</em>, który jest miłym, choć krótkim odpoczynkiem przed największą niespodzianką <em>Mylo Xyloto</em> – piosenką <em>Princess of China</em>, zaśpiewaną w duecie z Rihanną. Cóż, osobiście strasznie irytuje mnie jej głos, więc i utwór nie przypadł mi do gustu, jednak uważam, że jakby sam Chris Martin się podjął jego wykonania, to by była całkiem przyjemna piosenka, chociaż całkowicie odmienna od reszty kawałków, z mocnym elektronicznym kopniakiem. Po takim utworze należałoby się mieć trochę wytchnienia, dlatego też pojawia się ballada <em>Up in flames</em>, w której usłyszymy charakterystyczny falset Martina i idealnie pasujące pianino. I czas na kolejnego faworyta, którego poprzedza krótki wstęp w postaci <em>A hopefull transmission</em> – <em>Don’t let it break your heart</em>, z którego, moim zdaniem, powinni być zadowoleni ortodoksyjni fani Coldplay’a, bo da się wyczuć nawiązania do starszego stylu, <em>przedvivalavidowego</em>. Płytę zamyka spokojny utwór <em>Up with the birds</em>, który z surowego początku śpiewanego niemal bez akompaniamentu przechodzi w coraz bogatszy, żywszy kawałek. Moim zdaniem, świetne zakończenie, idealna kropka nad <em>i</em>.</p>
<p style="text-align:justify;">Nawet jeżeli komuś nie do końca się podoba ta płyta, to warto znać argumenty Chrisa Martina, dlaczego warto ją kupić: <em>Myślę, że to nasza najbardziej okrągła płyta, niemal idealny krążek CD. Poza tym kosztuje mniej niż 20 funtów, a jak komuś się nie spodoba, może użyć go jako podpałki, żeby się ogrzać. To już trzy powody, by kupić ten album</em>. Mnie wystarczy jeden, mój argument &#8211; jest to po prostu świetny album. I już.</p>
<p style="text-align:right;"><strong>Coldplay,<em> Mylo Xyloto</em></strong></p>
<p style="text-align:right;"><em>Magda Pleskacewicz</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/coldplay/'>Coldplay</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/mylo-xyloto/'>Mylo Xyloto</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1214/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1214&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/11/04/ocieplenie-coldplaya/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a0b6730bbbfbbe50b5afb83052d63274?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">bananowa</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/11/coldplay-mylo-xyloto2.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Coldplay</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bóg z nami, kto jest z nimi?</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/10/08/bog-z-nami-kto-jest-z-nimi/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/10/08/bog-z-nami-kto-jest-z-nimi/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 08 Oct 2011 12:59:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[Teksty gościnne]]></category>
		<category><![CDATA[Droga powrotna]]></category>
		<category><![CDATA[powieść antywojenna]]></category>
		<category><![CDATA[Remarque]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1209</guid>
		<description><![CDATA[„Może tylko dlatego wojna wciąż się powtarza, że człowiek nigdy nie zdoła odczuć, co cierpią inni ludzie.” E.M. Remarque „Droga powrotna” to kontynuacja „Na zachodzie bez zmian” tego samego autora. W pierwszej części opisuje zmagania wojenne bohaterów I wojny światowej, w kolejnej Remarque koncentruje się na ich powojennych losach. Jest to niejako metafora powrotu do [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1209&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><em><strong><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/10/droga-powrotna.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1210" title="Droga powrotna Remarque" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/10/droga-powrotna.jpg?w=610" alt=""   /></a>„Może tylko dlatego wojna wciąż się powtarza, że człowiek nigdy nie zdoła odczuć, co cierpią inni ludzie.” </strong></em>E.M. Remarque</p>
<p style="text-align:justify;"><em>„Droga powrotna”</em> to kontynuacja <em>„Na zachodzie bez zmian”</em> tego samego autora. W pierwszej części opisuje zmagania wojenne bohaterów I wojny światowej, w kolejnej Remarque koncentruje się na ich powojennych losach. Jest to niejako metafora powrotu do normalnego życia, po doświadczeniach z pierwszej linii frontowej rzeczywistości, gdzie takie obrazy jak wnętrzności porozrzucane po drzewach, czy jelita usilnie wpychane ponownie do trzewi, to codzienność, liczy się przetrwanie!</p>
<p style="text-align:justify;">Powieść w interesujący sposób opisuje psychologiczne zagadnienia wojny. Do tej pory wielu autorów skupiało się na opisie samych działań wojennych, zresztą jak sam Remarque w <em>„Na zachodzie bez zmian”</em>, natomiast w <em>„Drodze powrotnej”</em> autor opisał losy żołnierzy, często młodych, którzy po koszmarach, okrucieństwach, głodzie i śmierci powracają do normalnego życia jako mężczyźni. Wielu z nich nie potrafi się odnaleźć, jedni popełniają samobójstwo, drudzy popadają w obłęd, inni strzelają do swoich wrogów. Trudno się im nawet dziwić, że w przypływie agresji robią to, co umieją najlepiej &#8211; zabijają. Zabijanie w imię ojczyzny było do tej pory nagradzane medalami, jednakże po kapitulacji morderstwo stało się czynem powszechnie niedopuszczalnym. Młodość dla nich to jedynie stan metrykalny w rzeczywistości. To zgorzkniali mężczyźni o zgrubiałych palcach i ostrych rysach twarzy, którzy na hałas tramwaju reagują spontanicznie sięgając po broń. Wszyscy bohaterowie z początkowej euforii spowodowanej powrotem przechodzą w stan rozczarowania. Rodzina nie jest w stanie zrozumieć, co działo się na froncie, szkoła, do której muszą wrócić w tych okolicznościach wydaje się im śmieszna i bezcelowa. Zrozumienie znajdują w szeregach kolegów z wojska, jednak i tutaj po jakimś czasie następuje pewien rozłam. Ci bardziej dostosowani społecznie starają się nadrobić stracony czas, na znaczeniu nabierają drogie markowe garnitury, kariera zawodowa. I tak dawne <em>„kolega”</em> wymieniane jest na protekcjonalne <em>„pan”</em>. Koledzy z pola walki stają się wobec siebie obojętni, wręcz unikają się nawzajem, aby jeden nie przypominał drugiemu złych czasów. Tak naprawdę jedynym spajającym ich elementem był strzelecki rów. W cywilizowanym społeczeństwie każdy z nich stanowi jednostkę na drabinie kapitalizmu, a nie jeden organizm, jak to miało miejsce podczas wojny. Wielkie ideały i frazesy rozbijają się o mur rzeczywistości i tak, to co kiedyś napędzało ich do walki dziś wywołuje pusty śmiech i rozgoryczenie w stosunku do tych, którzy posłali ich na śmierć zarówno fizyczną, jak i duchową.</p>
<p style="text-align:justify;">To właśnie ta książka napisana w 1931 r. &#8211; bez wątpienia antywojenna &#8211; sprawiła, że autor stracił niemieckie obywatelstwo i resztę życia spędził na emigracji w Ameryce. Warto ją przeczytać z kilku powodów: jest bez wątpienia ciekawym materiałem historycznym tamtych czasów, pokazuje obraz z pola walki oczyma niemieckiego żołnierza, przy czym jest bardzo obiektywna. Remarque opisuje bezsens wojny, społeczeństwo niemieckie podnoszące się z ruin oraz początki kapitalizmu.</p>
<p style="text-align:right;"><strong>„Droga powrotna” E.M. Remarque</strong></p>
<p style="text-align:right;"><em>Bartosz Romelczyk</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/literatura/'>Literatura</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/teksty-goscinne/'>Teksty gościnne</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/droga-powrotna/'>Droga powrotna</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/powiesc-antywojenna/'>powieść antywojenna</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/remarque/'>Remarque</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1209/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1209&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/10/08/bog-z-nami-kto-jest-z-nimi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/10/droga-powrotna.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Droga powrotna Remarque</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Dorastanie z Myslovitz</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/19/dorastanie-z-myslovitzem/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/19/dorastanie-z-myslovitzem/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Jul 2011 15:59:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywa]]></category>
		<category><![CDATA[Myslovitz]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1176</guid>
		<description><![CDATA[Trudniej niż zawsze wgryźć się w nowy album Myslovitz, ale więcej w tym przyjemności, niż cierpiętnictwa. Z Myslovitz mam trochę, jak z serialem „Cudowne lata” – dorastam z nim i na każdym kolejnym etapie bieżące propozycje zespołu trafiają w jakieś moje przemyślenia i pytania, dodając kolor do szerokiej palety smutków. „Nieważne jak wysoko jesteśmy” nie [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1176&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong>Trudniej niż zawsze wgryźć się w nowy album Myslovitz, ale więcej w tym przyjemności, niż cierpiętnictwa.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Z Myslovitz mam trochę, jak z serialem <em>„Cudowne lata”</em> – dorastam z nim i na każdym kolejnym etapie bieżące propozycje zespołu trafiają w jakieś moje przemyślenia i pytania, dodając kolor do szerokiej palety smutków. <em>„Nieważne jak wysoko jesteśmy”</em> nie przekonuje mnie już tak, jak poprzednie, ale wciąż jakoś masochistycznie cieszy jego słuchanie. Fakt, że zespół stawia wymagania słuchaczowi większe niż inni jest zarówno wadą, jak i zaletą. To jednak wciąż świetna dawka alternatywnego, ambitnego grania.</p>
<p style="text-align:justify;">Co ciekawe, każda płyta Myslovitz jest inna, tematycznie, muzycznie i stylistycznie, a jednak zawsze po pierwszych dźwiękach można poznać, że to właśnie oni. Tutaj też tak jest, choć więcej miejsca dla psychodelicznych, trudnych dźwięków, nawet w promującej i najbardziej przystępnej piosence <em>„Ukryte”</em>. Za to otwierająca <em>„Skaza”</em> i zamykający<em> „Blog Filatelistów Polskich”</em>, to prawdziwe perełki, ciągnące się, przytłaczające, dla których głos i maniera śpiewania Artura Rojka są wręcz wymarzone (choć to dwa różne style). Bardzo dobry jest radioheadowy <em>„Przypadek Hermana Rotha”</em> i, już mocno myslovitzowe, <em>„21 gramów”</em>. Dla równowagi jest utwór <em>„Ofiary Zapaści Teatru Telewizji”,</em> sztucznie punkowy i zupełnie z innej bajki oraz trochę puste, wspomniane już <em>„Ukryte”</em>. No właśnie, płyta jest bardziej nierówna jakościowo niż poprzednie, ale w miarę spójna koncepcyjnie, właściwie najlepsza po brzegach ze słabszym środkiem. To i tak lepiej, niżby miała być, jak wiele, dobra jedynie na początku, po którym wciska się Stop. Tekstowo też bywa lepiej i gorzej, nie do końca mnie te słowa przekonują, ale klimat tworzą.</p>
<p style="text-align:justify;">Cieszy mnie, że po pięciu latach milczenia górnośląski zespół potrafi powrócić w tak zaskakującym stylu, choć – przyznaję &#8211; nie należałem do tych, którzy w napięciu czekali na ich nowy album. Stworzyli mało medialną płytę, nie uginając się przed oczekiwaniami fanów czy krytyków i idąc po prostu swoją drogą. W końcu <em>„nie ważne, jak wysoko jesteśmy…”</em>, spaść można zawsze, jak rozkwaszony na ziemi rowerzysta z okładki, trzeba wciąż szukać, iść naprzód. I nawet jeśli nie jest to najlepsza propozycja w ich dorobku, jeśli nie zachwycam się nią, jak dawniejszymi, jeśli trafi do znacznie mniejszej liczby słuchaczy, wciąż dowodzi, że Myslovitz to bardzo istotny element sceny muzycznej i jeszcze może nas wiele razy wszystkich zaskoczyć. Na razie pozostaje słuchać solidnego albumu i czekać na drugą część z 18 piosenek, które zespół nagrał. Bo, pomijając wszelkie minusy, po prostu lubię tę płytę.</p>
<p style="text-align:center;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/19/dorastanie-z-myslovitzem/"><img src="http://img.youtube.com/vi/1jAE9INkAtM/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p align="right"><strong>Myslovitz „Nieważne, jak wysoko jesteśmy…”</strong></p>
<p align="right"><em>Kuba Knoll</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/alternatywa/'>alternatywa</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/myslovitz/'>Myslovitz</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/radiohead/'>Radiohead</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/rock/'>rock</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1176/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1176&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/19/dorastanie-z-myslovitzem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:thumbnail url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/07/myslovitz-niewazne-jak-wysoko-jestesmy.jpg?w=150" />
		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/07/myslovitz-niewazne-jak-wysoko-jestesmy.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">Myslovitz - Nieważne jak wysoko jesteśmy</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie bierz do ust kanapki… przy czytaniu</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/04/nie-bierz-do-ust-kanapki%e2%80%a6-przy-czytaniu/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/04/nie-bierz-do-ust-kanapki%e2%80%a6-przy-czytaniu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 04 Jul 2011 16:01:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda P.</dc:creator>
				<category><![CDATA[Literatura]]></category>
		<category><![CDATA[kryminalistyka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1165</guid>
		<description><![CDATA[Kim jest kryminalistyk i jak wygląda jego praca? Jeszcze jakiś czas temu niewiele ludzi potrafiłoby na to pytanie odpowiedzieć. Obecnie, dzięki niezliczonej ilości seriali, jak chociażby najbardziej popularne „Kryminalne Zagadki Las Vegas”, niemal każdy wie co nieco o roli odcisków palców czy śladów biologicznych. Jednak (uwaga, ostrzegam przed ogromnym banałem!) film to nie rzeczywistość. Książka [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1165&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong>Kim jest kryminalistyk i jak wygląda jego praca? Jeszcze jakiś czas temu niewiele ludzi potrafiłoby na to pytanie odpowiedzieć. Obecnie, dzięki niezliczonej ilości seriali, jak chociażby najbardziej popularne „Kryminalne Zagadki Las Vegas”, niemal każdy wie co nieco o roli odcisków palców czy śladów biologicznych. Jednak (uwaga, ostrzegam przed ogromnym banałem!) film to nie rzeczywistość. Książka Dany Kollmann „Nie bierz do ust ręki umarlaka” pokazuje prawdziwe oblicze pracy technika kryminalistyki. Przypadki w niej przedstawione z pewnością nie nadają się do pokazywania w telewizji.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Autorka – technik kryminalistyki z jedenastoletnim stażem, a obecnie wykładowca na uniwersytecie w Baltimore, rozwiewa wiele mitów dotyczących tego zawodu, które dzięki telewizji, wryły się w świadomość ludzi. Przeciętny odbiorca widzi panią starannie umalowaną i ubraną, która ze spokojem poszukuje śladów w pokoju, przeszukując go centymetr po centymetrze. Później kieruje swoje kroki do laboratorium, niosąc ze sobą wiele odcisków palców, włosów, naskórków, próbek krwi i innych przedmiotów, a każdy z tych śladów ma ogromne znaczenie dla śledztwa. Przy okazji każdą prowadzoną sprawę śledzi starannie &#8211; odkrywa, kto jest mordercą i wie, jaki wyrok dostał, a wcześniej jeszcze odbiera pracę policjantom, przesłuchując świadków i podejrzanych. Dana Kollmann rozczarowuje czytelników i fanów seriali kryminalnych – powyższa historia nie ma możliwości, by była prawdziwa. Do pracy lepiej niż starannie ułożone włosy i ładne buty nadaje się kombinezon i czapka, szczególnie w sytuacji, gdy samobójca postanowił zakończyć swój żywot strzałem w głowę, a przed śmiercią nie wyłączył wentylatora i jego śmigiełka z radosną swobodą rozrzucają kawałki mózgu i czaszki po całym pokoju. Autorka dementuje też opinię, że technicy uczestniczą, ba – często nawet prowadzą przesłuchania, oraz, że interesują się dalszymi losami śledztwa, podejrzanych czy morderców – takie rzeczy tylko w CSI, w prawdziwym życiu nie ma na to czasu. Zwłaszcza, że najczęściej prowadzą kilka spraw na raz, a i też często nie są one specjalnie fascynujące, gdyż głównie dotyczą włamań, przemocy w rodzinie, kradzieży samochodów, samobójstw. Te najbardziej emocjonujące, czyli morderstwa (na szczęście) są rzadkim wydarzeniem. Również jeżeli chodzi o ślady seriale nie oddają rzeczywistości – często jest ich bardzo mało, wiele jest bezużytecznych i opierając się tylko na nich, najczęściej nie dałoby rady schwytać winnego.</p>
<p style="text-align:justify;">„Nie bierz do ust…” przedstawia, jak ciężką pracę mają ci, dla których nie ma rzeczy obrzydliwych. Na co dzień obcują ze smrodem, brudem i śmiercią, po to, by złapać winnego. Pokazuje, że często ich praca jest niedoceniana, jak pisze Dana Kollmann: <em>„My nie byliśmy niczyimi bohaterami. Stanowiliśmy załogę ze stalowymi żołądkami, która przyjeżdżała, by wykonać brudną robotę. Byliśmy jak kostuchy, które zjawiają się tylko wtedy, gdy ktoś lub coś jest martwe, prawie martwe, zakrwawione, obrzydliwe i ohydne, lub gdy na miejscu przestępstwa znaleziono wydzielinę, która wyciekła z czyichś uszu, nosa, ust, tyłka lub krocza. (…) Okropności życia to nasza codzienność – wykonywaliśmy niewiarygodne zadania i to z uśmiechem na twarzy. I nikt nie musiał nam dziękować!”</em>. Czytając niektóre historie, ciężko uwierzyć, że są prawdziwe, sama autorka mówi, że w  serialach takich rzeczy nie zobaczymy, bo twórcy by albo na to nie wpadli, albo uznaliby, że są zbyt nierealne. Na szczęście, czytanie tej książki nie jest koszmarem, bo chociaż opisywane przeżycia są mało przyjemne, to podane są w przystępny sposób z odrobiną czarnego humoru.</p>
<p style="text-align:justify;">Pozostaje nam wziąć książkę, odłożyć jedzenie na bok (taka mała rada dla bardziej wrażliwych), czytać i cieszyć się, że jest grupa zapaleńców, która będzie grzebać w śmieciach, rozmawiać z najróżniejszymi świrami, babrać się w krwi i wymiocinach, skręcać się od smrodu gnijącego ciała, a nawet czasem wezmą do ust rękę umarlaka. I to wszystko w imię sprawiedliwości!</p>
<p style="text-align:right;"><strong>Dana Kollman &#8222;Nie bierz do ust ręki umarlaka&#8221;</strong></p>
<p style="text-align:right;"><em>Magda Pleskacewicz</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/literatura/'>Literatura</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/kryminalistyka/'>kryminalistyka</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1165/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1165&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/07/04/nie-bierz-do-ust-kanapki%e2%80%a6-przy-czytaniu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:thumbnail url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/07/352x500.jpg?w=103" />
		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/07/352x500.jpg?w=103" medium="image">
			<media:title type="html">352x500</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a0b6730bbbfbbe50b5afb83052d63274?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">bananowa</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Poskromienie żywiołaka</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/05/10/poskromienie-zywiolaka/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/05/10/poskromienie-zywiolaka/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 May 2011 07:49:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[elektronika]]></category>
		<category><![CDATA[folk]]></category>
		<category><![CDATA[Kapela ze wsi Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[Żywiołak]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1158</guid>
		<description><![CDATA[Wciąż dostajemy wszyscy doniesienia o kolejnych tragediach muzycznych. Pomimo nauki płynącej z historii, wiele zespołów wciąż nieopatrznie oddaje swoje utwory DJ-om w celu zmasakrowania ich niemal nie do poznania. Najgorsze w tym jednak jest, że te nieatrakcyjne trupy pojawiają się później na półkach sklepowych w postaci albumów, chełpiących się jeszcze nowoczesnością. Podobnie, jak niegdyś w [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1158&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/05/nowa-mix-tradycja.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1159" title="Żywiołak Nowa Mix-Tradycja" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/05/nowa-mix-tradycja.jpg?w=610" alt=""  /></a><strong>Wciąż dostajemy wszyscy doniesienia o kolejnych tragediach muzycznych. Pomimo nauki płynącej z historii, wiele zespołów wciąż nieopatrznie oddaje swoje utwory DJ-om w celu zmasakrowania ich niemal nie do poznania. Najgorsze w tym jednak jest, że te nieatrakcyjne trupy pojawiają się później na półkach sklepowych w postaci albumów, chełpiących się jeszcze nowoczesnością.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Podobnie, jak niegdyś w przypadku „Wymixowania” Kapeli ze wsi Warszawa, tak teraz jestem rozbity. Bo z jednej strony dobrze, że zespoły się nie zamykają w swoim gatunku, że pozwalają innym majstrować przy swoich dziełach, dając podstawy nowej jakości. Ale też rodzi się zawsze wtedy pytanie odwieczne: ile tam jeszcze jest oryginalnego zespołu, a ile DJ-ów i innych mixiarzy. Zacząłem dość dramatycznie, ale jednak płyta Żywiołaka z tej zawieruchy wychodzi w lepszej kondycji niż Kapela. Może to ze względu na inną, pogańską stylistykę, która bardziej pasuje do ciężkich, klubowych brzmień.</p>
<p style="text-align:justify;">Nie zmienia to faktu, że najlepsza na płycie pozostaje piosenka dodana jako bonus &#8211; „Mój miły rolniku”, znana miłośnikom od dawien dawna, świetna, taneczna raga poruszająca, jakże ważki, wiosenny problem wypalania trawy (z całą radością płynącą z dwuznaczności tejże czynności). A reszta piosenek&#8230; Bywa, że świetna, psychodeliczna, wypełniona potrzaskanymi elektronicznymi dźwiękami. Bywa, że nudna i ciągnąca się długimi pasażami. Bywa, że żywiołowa, ale wciąż nie bardzo żywiołakowa. Brak tu zawadiackich i nieprzewidywalnych śpiewów Izabeli Byry i Anny Piotrowskiej, brak bezpretensjonalnego śmiania się i zabawy, gdzie tylko się da. Ciekawy eksperyment, ale mało już z folkiem związany. Może spodoba się miłośnikom klubowych brzmień, o ile nie wystraszą ich liry korbowe, lutnie, skrzypce i ludowe zawodzenia.</p>
<p align="right"><strong>Żywiołak „Nowa mix-tradycja”</strong></p>
<p align="right"><em>Jakub Knoll</em></p>
<p style="text-align:center;" align="right"><em><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/05/10/poskromienie-zywiolaka/"><img src="http://img.youtube.com/vi/BcGCmFJVng0/2.jpg" alt="" /></a></span><br />
</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/elektronika/'>elektronika</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/folk/'>folk</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/kapela-ze-wsi-warszawa/'>Kapela ze wsi Warszawa</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/zywiolak/'>Żywiołak</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1158/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1158&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/05/10/poskromienie-zywiolaka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/05/nowa-mix-tradycja.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Żywiołak Nowa Mix-Tradycja</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Bij panów cepami, bij!</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/29/bij-panow-cepami-bij/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/29/bij-panow-cepami-bij/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Mar 2011 20:40:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[folk]]></category>
		<category><![CDATA[Kapela ze wsi Warszawa]]></category>
		<category><![CDATA[punk]]></category>
		<category><![CDATA[Spięty]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1154</guid>
		<description><![CDATA[Czy da się połączyć punk z muzyką ludową? Wydaje się to niemożliwe, a jednak zespół R.U.T.A. dowodzi, że można i to z nienajgorszym skutkiem. R.U.T.A., czyli Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii (lub inaczej: Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska), to projekt założony przez Macieja Szajkowskiego z Kapeli ze wsi Warszawa. Po tym bowiem, jak znalazł w różnych źródłach pieśni [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1154&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/03/gore_piesni_buntu_niedoli.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1155" title="Gore_Piesni_buntu_niedoli" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/03/gore_piesni_buntu_niedoli.jpg?w=610" alt=""   /></a><strong>Czy da się połączyć punk z muzyką ludową? Wydaje się to niemożliwe, a jednak zespół R.U.T.A. dowodzi, że można i to z nienajgorszym skutkiem.</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">R.U.T.A., czyli Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii (lub inaczej: Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska), to projekt założony przez Macieja Szajkowskiego z Kapeli ze wsi Warszawa. Po tym bowiem, jak znalazł w różnych źródłach pieśni uciśnionych feudalnych chłopów polskich, wiedział, że musi je nagrać w formie piosenek, a do stylistyki Kapeli się nie nadawały. Skrzyknął więc Pawła „Gumę” Gumola z zespołu Moskwa, Roberta „Robala” Materę z Dezertera, Nikę z Post Regimentu oraz Huberta „Spiętego” Dobaczewskiego z Lao Che. W efekcie archaiczne teksty i muzyka ludowych instrumentów brzmią tu nad wyraz współcześnie i energetycznie. Po prostu punkowo. Ale…</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Nie może być jednak tak pięknie. Pomysł jest bowiem świeży i świetny, zaangażowanie pełne podziwu, ale ostatecznie dostajemy po prostu ciekawszą płytę punkową. Z całą jej męczącą, wrzeszczaną, naiwną otoczką. Płytę dynamiczną, ale krótką, bo półgodzinną. Niemelodyjną, bo zakrzyczaną, z nielicznymi smaczkami w rodzaju świetnego, recytowanego przez „Spiętego” „Lamentu chłopskiego”, transowych „Pieśni o Jakubie Szali” i „Pieśni robotników leśnych Warmii” oraz dodatku po tej ostatniej w postaci &#8211; fragmentów oryginalnych, „ludowych” nagrań dwóch utworów z płyty. Prawdę powiedziawszy, najbardziej na płycie podobały mi się instrumentalne początki utworów, rodem z wiejskiej potańcówki, zagrane na imponującym folkowym instrumentarium. Dość wymienić lirę korbową, fidele płockie, sukę biłgorajską, sazy, tradycyjne barabany, bębny obręczowe, kontrabas i piłę. Gorzej już było, gdy wchodziły wokale &#8211; jakkolwiek zaangażowane by one nie były, irytowały i tak. Choć nie bez znaczenia jest tu pewnie moje przedkładanie folku nad punk.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Muszę przyznać, że projekt to ciekawy i warty powstania. Mam tylko nadzieję, że kolejne tego typu mariaże muzyczne będą mniej nudne, wszak chociażby Kapeli się one udają. Sam temat tu nie wystarczy, ale każde poszukiwanie formy jest godne pochwały .</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;"><strong>R.U.T.A. „Pieśni buntu i niedoli XV-XX w.”</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;"><em>Jakub Knoll</em></p>
<div id="_mcePaste" class="mcePaste" style="position:absolute;left:-10000px;top:0;width:1px;height:1px;overflow:hidden;">
<p><!--[if gte mso 9]&gt;  Normal 0   21   false false false  PL X-NONE X-NONE              MicrosoftInternetExplorer4              &lt;![endif]--><!--[if gte mso 9]&gt;                                                                                                                                            &lt;![endif]--><!--[if !supportAnnotations]--><!--[endif]--><!--[if gte mso 10]&gt; &lt;!   /* Style Definitions */  table.MsoNormalTable 	{mso-style-name:Standardowy; 	mso-tstyle-rowband-size:0; 	mso-tstyle-colband-size:0; 	mso-style-noshow:yes; 	mso-style-priority:99; 	mso-style-qformat:yes; 	mso-style-parent:&quot;&quot;; 	mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt; 	mso-para-margin:0cm; 	mso-para-margin-bottom:.0001pt; 	mso-pagination:widow-orphan; 	font-size:11.0pt; 	font-family:&quot;Calibri&quot;,&quot;sans-serif&quot;; 	mso-ascii-font-family:Calibri; 	mso-ascii-theme-font:minor-latin; 	mso-fareast-font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-fareast-theme-font:minor-fareast; 	mso-hansi-font-family:Calibri; 	mso-hansi-theme-font:minor-latin; 	mso-bidi-font-family:&quot;Times New Roman&quot;; 	mso-bidi-theme-font:minor-bidi;} --> <!--[endif]--></p>
<p class="MsoNormal"><strong>Bij panów cepami, bij!</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;"><strong>Czy da się połączyć punk z muzyką ludową? Wydaje się to niemożliwe, a jednak zespół R.U.T.A. dowodzi, że można i to z nienajgorszym skutkiem.</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">R.U.T.A., czyli Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii (lub inaczej: Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska), to projekt założony przez Macieja Szajkowskiego z Kapeli ze wsi Warszawa. Po tym bowiem, jak znalazł w różnych źródłach pieśni uciśnionych feudalnych chłopów polskich, wiedział, że musi je nagrać w formie piosenek, a do stylistyki Kapeli się nie nadawały. Skrzyknął więc Pawła „Gumę” Gumola z zespołu Moskwa, Roberta „Robala” Materę z Dezertera, Nikę z Post Regimentu oraz Huberta „Spiętego” Dobaczewskiego z Lao Che. W efekcie archaiczne teksty i muzyka ludowych instrumentów brzmią tu nad wyraz współcześnie i energetycznie. Po prostu punkowo. Ale…</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Nie może być jednak tak pięknie. Pomysł jest bowiem świeży i świetny, zaangażowanie pełne podziwu, ale ostatecznie dostajemy po prostu ciekawszą płytę punkową. Z całą jej męczącą, wrzeszczaną, naiwną otoczką. Płytę dynamiczną, ale krótką, bo półgodzinną. Niemelodyjną, bo zakrzyczaną, z nielicznymi smaczkami w rodzaju świetnego, recytowanego przez „Spiętego” „Lamentu chłopskiego”, transowych „Pieśni o Jakubie Szali” i „Pieśni robotników leśnych Warmii” oraz dodatku po tej ostatniej w postaci &#8211; fragmentów oryginalnych, „ludowych” nagrań dwóch utworów z płyty. Prawdę powiedziawszy, najbardziej na płycie podobały mi się instrumentalne początki utworów, rodem z wiejskiej potańcówki, zagrane na imponującym folkowym instrumentarium. Dość wymienić lirę korbową, fidele płockie, sukę biłgorajską, sazy, tradycyjne barabany, bębny obręczowe, kontrabas i <a>piłę</a><span class="MsoCommentReference"><span style="font-size:8pt;line-height:115%;"><a id="_anchor_1" class="msocomanchor" name="_msoanchor_1" href="#_msocom_1">[M1]</a> </span></span>. Gorzej już było, gdy wchodziły wokale &#8211; jakkolwiek zaangażowane by one nie były, irytowały i tak. Choć nie bez znaczenia jest tu pewnie moje przedkładanie folku nad punk.</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:justify;">Muszę przyznać, że projekt to ciekawy i warty powstania. Mam tylko nadzieję, że kolejne tego typu mariaże muzyczne będą mniej nudne, wszak chociażby Kapeli się one udają. Sam temat tu nie wystarczy, ale każde poszukiwanie formy jest godne pochwały .</p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;"><strong>R.U.T.A. „Pieśni buntu i niedoli XV-XX w.”</strong></p>
<p class="MsoNormal" style="text-align:right;">Jakub Knoll</p>
<div>
<hr class="msocomoff" size="1" />
<div>
<div id="_com_1" class="msocomtxt">
<p><a name="_msocom_1"></a></p>
<p class="MsoCommentText"><span class="MsoCommentReference"><span style="font-size:8pt;line-height:115%;"> <a class="msocomoff" href="#_msoanchor_1">[M1]</a></span></span>czy piłę?</p>
<p class="MsoCommentText">PS Niezłe nazwy:D</p>
</div>
</div>
</div>
</div>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/folk/'>folk</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/kapela-ze-wsi-warszawa/'>Kapela ze wsi Warszawa</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/punk/'>punk</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/spiety/'>Spięty</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1154/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1154&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/29/bij-panow-cepami-bij/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/03/gore_piesni_buntu_niedoli.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Gore_Piesni_buntu_niedoli</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>&#8222;The King of Limbs&#8221;  jak &#8222;Czarny Łabędź&#8221; Aronofsky’ego</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/07/1142/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/07/1142/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Mar 2011 21:00:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Magda Kotowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[Aktualności]]></category>
		<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[In Rainbows]]></category>
		<category><![CDATA[Kid A]]></category>
		<category><![CDATA[King of Limbs]]></category>
		<category><![CDATA[Radiohead]]></category>
		<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[Thom Yorke]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1142</guid>
		<description><![CDATA[Nierówna, rozkołysana, hipnotyczna. Daleko jej do melodyjności In Rainbows, jeszcze dalej do wybitności Kid A. Perełki w jeziorze jej dźwięków nieśmiało połyskują, ale żadna z nich nie czyni w duszy natychmiastowego spustoszenia, bliskiego choćby Street Spirit (Fade Out). Czy to oznacza, że nowa płyta Radiohead nie ma głębi? Krążek The King of Limbs jest kontrowersyjny. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1142&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><img class="alignright" title="King of Limbs" src="http://www.themusicvoid.com/wp-content/uploads/2011/02/King-of-Limbs-Radiohead-400.jpg" alt="" width="240" height="214" />Nierówna, rozkołysana, hipnotyczna. Daleko jej do melodyjności <em>In Rainbows</em>, jeszcze dalej do wybitności <em>Kid A.</em> Perełki w jeziorze jej dźwięków nieśmiało połyskują, ale żadna z nich nie czyni w duszy natychmiastowego spustoszenia, bliskiego choćby <em>Street Spirit (Fade Out)</em>. Czy to oznacza, że nowa płyta Radiohead nie ma głębi?</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Krążek <em>The King of Limbs </em>jest kontrowersyjny. Przy dziewiczym odsłuchu brzmi jak EPka nagrana w trakcie niezobowiązującej zabawy dźwiękiem podczas przypadkowej sesji w studio. Pierwsze kawałki krążka przypominają chaotyczną elektroniczną gierkę osnutą mgłą wokalu Yorke’a. Takie właśnie jest <em>Bloom</em>,  wprowadzające w radiogłowe uniwersum. Jeszcze bardziej egzotycznie brzmi <em>Morning Mr Magpie</em>. Trudno się tu odnaleźć, choć krew w ciele mimowolnie płynąć zaczyna w niespokojnym rytmie piosenki o sroce. Konsternacja mija wraz z pierwszymi dźwiękami <em>Lotus Flower</em>, które w zestawieniu z epilepsją Thoma, rachuje kości i skutkuje zakwasami.</p>
<p style="text-align:justify;">I tu zaczyna się druga, bardziej przyswajalna, część płyty. <em>Codex</em> to piękno samo w sobie, na mapie doznań  graniczące z  doskonałością. W podobnej estetyce utrzymane jest <em>Give up the Ghost</em>. Finałowy <em>Separator</em> to przyczynek do lewitacji. Na tyle łagodny, że ma się ochotę zatoczyć krąg i ponownie poddać się transowemu chaosowi <em>Bloom</em>.</p>
<p style="text-align:justify;">Nowa płyta Thoma Yorke’a i spółki jest jak <em>Czarny Łabędź</em> Aronofsky’ego – doskonała pod wieloma względami, ale pozostawiająca niedosyt. Jest malowniczo, momentami wręcz perfekcyjnie, ale brakuje emocjonalnego pierdolnięcia.</p>
<p style="text-align:justify;">&nbsp;</p>
<p style="text-align:justify;">Epileptyczny taniec Thoma:</p>
<p><object width="610" height="368"><param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/cfOa1a8hYP8?version=3"></param><param name="allowFullScreen" value="true"></param><param name="allowscriptaccess" value="always"></param><embed src="http://www.youtube.com/v/cfOa1a8hYP8?version=3" type="application/x-shockwave-flash" width="610" height="368" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true"></embed></object></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Radiohead </strong><strong><em>King of Limbs</em><br />
</strong></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Source: <a href="http://independent.pl/n/12437">Independent.pl</a><br />
</strong></p>
<p style="text-align:right;"><em>Magda Kotowska</em></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/aktualnosci/'>Aktualności</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/in-rainbows/'>In Rainbows</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/kid-a/'>Kid A</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/king-of-limbs/'>King of Limbs</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/radiohead/'>Radiohead</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/recenzja/'>recenzja</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/thom-yorke/'>Thom Yorke</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1142/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1142&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/03/07/1142/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/3f4532b9741a1b46d7a0dd0b3a191dc0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">tojasoja</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://www.themusicvoid.com/wp-content/uploads/2011/02/King-of-Limbs-Radiohead-400.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">King of Limbs</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Domknięty nawias</title>
		<link>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/02/22/domkniety-nawias/</link>
		<comments>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/02/22/domkniety-nawias/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 19:57:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kuba Ka</dc:creator>
				<category><![CDATA[Muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[alternatywa]]></category>
		<category><![CDATA[Creed]]></category>
		<category><![CDATA[grunge]]></category>
		<category><![CDATA[rock]]></category>
		<category><![CDATA[Scott Stapp]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/?p=1134</guid>
		<description><![CDATA[To wielkie niedopatrzenie z mojej strony, że ja – ongiś miłośnik formacji Creed, przegapiłem ich nowy album i to po reaktywacji! A takie powroty potrafią być naprawdę miłe. Zawsze podobało mi się autentyczne przejęcie wyśpiewywanymi przez Scotta Stappa treściami, lubiłem brudne, rockowe granie, ba! nawet nachalną pompatyczność niemal każdej piosenki, która stanowiła swoistą stylistykę grupy. [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1134&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align:justify;"><strong><a href="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/02/creed-full-circle.jpg"><img class="alignright size-full wp-image-1135" title="creed-full-circle" src="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/02/creed-full-circle.jpg?w=610" alt=""   /></a>To wielkie niedopatrzenie z mojej strony, że ja – ongiś miłośnik formacji Creed, przegapiłem ich nowy album i to po reaktywacji! A takie powroty potrafią być naprawdę miłe.</strong></p>
<p style="text-align:justify;">Zawsze podobało mi się autentyczne przejęcie wyśpiewywanymi przez Scotta Stappa treściami, lubiłem brudne, rockowe granie, ba! nawet nachalną pompatyczność niemal każdej piosenki, która stanowiła swoistą stylistykę grupy.</p>
<p style="text-align:justify;">A co dostajemy na <em>Full Cirle</em>? Wciąż świetny, mocny głos Stappa i jego amerykański, niedbały, <em>kluskowaty</em> akcent (zwłaszcza słychać to w <em>Suddenly</em>, które brzmi dziwnie <em>brytyjsko</em>). Dużo nastrojowych rockowych ballad, ale i na szczęście także porządnego, mocnego grania, które czasem przywodzi na myśl dokonania chociażby <a title="„Zapraszamy na chaos Twoich spraw, zapraszamy na drogi, które znasz”" href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2009/08/05/zapraszamy-na-chaos-twoich-spraw-zapraszamy-na-drogi-ktore-znasz/" target="_blank">Comy</a>.</p>
<p style="text-align:justify;">Muzycy mają teraz pod czterdziestkę, ale choć wcale nie tak dużo czasu minęło od rozpadu w 2004 roku, wyglądają na bardziej doświadczonych, jakby bardziej melancholijnych (zwłaszcza widać to na nagraniach akustycznych dla <a title="Iheartradio" href="http://www.iheartradio.com" target="_blank">Iheartradio</a>), ale i mocniej stąpający po ziemi. Takich rockmanów z rodzinami i obowiązkami. Stapp śpiewa zresztą: <em>Nie jestem tym samym człowiekiem, którym byłem. / Zmieniłem się</em>. Bo i faktycznie, mają za sobą już solowe projekty, kłótnie, rozpad, a teraz powracają z kolejną dobrą płytą, która nie powiela poprzednich, ale i nawiązuje do stylu Creed. Najbliżej jej jednak do mrocznego klimatu pierwszej <em>My Own Prison</em>, może więc faktycznie Creed zatacza właśnie pełne koło.</p>
<p style="text-align:justify;"><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/02/22/domkniety-nawias/"><img src="http://img.youtube.com/vi/O4T6Y0HFU3A/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p style="text-align:right;"><strong>Creed „Full Circle”</strong></p>
<p style="text-align:right;"><em>Kuba Knoll</em><strong><br />
</strong></p>
<br />Filed under: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/category/muzyka/'>Muzyka</a> Tagged: <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/alternatywa/'>alternatywa</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/creed/'>Creed</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/grunge/'>grunge</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/rock/'>rock</a>, <a href='http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/tag/scott-stapp/'>Scott Stapp</a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dzienniknakrecaczy.wordpress.com/1134/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dzienniknakrecaczy.wordpress.com&amp;blog=8863236&amp;post=1134&amp;subd=dzienniknakrecaczy&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dzienniknakrecaczy.wordpress.com/2011/02/22/domkniety-nawias/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/15d21f9b8d9f5998280a4ad7b1a3eca0?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">shimues</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://dzienniknakrecaczy.files.wordpress.com/2011/02/creed-full-circle.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">creed-full-circle</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
