Słowiańską duszę zbudź!

Psychodelicznie, mrocznie, erotycznie, pogańsko. Tak można opisać, długo wyczekiwany i wreszcie wydany, album zespołu Żywiołak.

Napisałem, że długo oczekiwany, ale właściwie jego premiera mnie zaskoczyła, tym samym czyniąc prezent bożonarodzeniowy jeszcze ciekawszym. Jest to bowiem zespół, który – jak coraz więcej obecnie – znany i ceniony był już na długo przed wydaniem pierwszej (na razie jedynej) płyty. A co za tym idzie – poprzeczka ustawiona była wysoko.

Co tu znajdziemy? Właściwie nic zaskakującego, bo Żywiołak, to Żywiołak – osobny styl, niepowtarzalność i oryginalność (co w przypadku grania folku nie jest takie łatwe). Z drugiej jednak strony nie umniejsza to bynajmniej jakości, bo „Nowa ex-tradycja” to właśnie ta muzyka, którą wszyscy miłośnicy zespołu uwielbiają – mroczna, soczysta tekstowo, transowa, z punkowym przytupem, mamiąca umysł niczym syreny z Odysei. Kapela ze wsi Warszawa na Nocy Walpurgii. Ty, który włączasz tę płytę żegnaj się z rozumem, a witaj ze swoimi skrytymi popędami, emocjami i żądzami!

Świat przedstawiony, to całe królestwo najprzeróżniejszych dziwów, od czarownic, poprzez dybuki, wiły, do samego Mefista. Muzyczna uczta dla wielbicieli Bolesława Leśmiana (którego utwór „Karczma” śpiewany jest jako „Psychoteka”). Nie dla dzieci to kraina, pełna seksu, epatowania ciałem, picia, walki i orgii. „Jestem wielolicym demonem. / Sarmatą dumnym, rozmarzonym. / Piję zdrowie nie mrużąc powiek. / Przestępca, alkoholik – Polak katolik!!”, tak przedstawia zespół ideę Żywiołaka, a więc pewien archetyp Polaka, staroświecki jego model, bynajmniej nie rodem z Sienkiewiczów jakowych – bardziej ludzki, pijanego uczestnika Sabatu tańczącego w transie przy ognisku.

Zdecydowanie nie jest to płyta dla każdego. Więcej, patrząc na żywo reagujących na nią moich znajomych (a reagują najczęściej ucieczką lub wyłączeniem muzyki) jest to płyta dla niewielu. Nie każdemu przypada do gustu folk, tym bardziej folk słowiański, a zwłaszcza psychodeliczny folk słowiański w nie-czystej formie. Ale jeśli będziecie chcieli sięgnąć po „Nową ex-tradycję” znajdziecie ją łatwo na półce sklepowej – okładka to trzy negatywy twarzy Chrystusa z Całunu Turyńskiego tworzące wizerunek Światowida. Bo taki jest ten zespół, łamiący stereotyp miłego i sympatycznego folku rodem z zespołu Mazowsze.

Żywiołak „Nowa ex-tradycja”
Kuba Knoll

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s