Charyzmatyczny trup

„Nie chcę Cię częstować śmiercią, życie piękniejsze jest niż śmierć”. Tak swego czasu śpiewał Grabaż z Pidżamy Porno. Do nas wciąż jednak zdaje się bardziej przemawiać „Żyj szybko, umieraj młodo, pozostaw po sobie atrakcyjne zwłoki” oraz historie o takich „młodych trupach”. Takich jak Ian Curtis, wokalista Joy Division.

Trudno jest pisać recenzję filmu „Control”. Z jednej strony jest on dość przewidywalny, kilka scen to wręcz kalki sprawdzonych w tysiącach produkcji patentów. Ale z drugiej to aktorstwo! Samanthę Morton, która zagrała tu żonę Curtisa, wielbię już od dawna za autentyzm i emocjonalność, natomiast debiutant Sam Riley zaskakuje prfesjonalizmem, doskonale prezentuje charyzmę bohatera, a w scenach z koncertów zachowuje się zupełnie jak Ian!

I tu jest kolejny kłopot, bo oto najistotniejszym elementem filmu jest właśnie Curtis-Riley. Ale cóż z niego za wzór: kiepski ojciec i mąż, zdradzający swoją żonę. Człowiek, który w młodości popełnił błędy i pokutował je do końca swego życia (czyli właściwie dośc niedługo). Który popełnił samobójstwo w wieku 24 lat u szczytu swojej kariery. Ale też normalny chłopak, przykładny pracownik urzędu pracy, który niewiarygodnie dużo dawał z siebie podczas elektryzujących koncertów, który marzył o lepszym i szczęśliwym życiu, próbujący pogodzić życie osobiste z wyjazdami w trasy, zmagający się z postępującą epilepsją. Wszystkie te sprzeczności składają się na postać fascynującą, bo i tajemniczą. Już same jego zdjęcia wywołują emocje.

Najważniejsza w filmie Antona Corbijna, fotografa i reżysera wideoklipów, jest forma. Surowy czarnobiały film i duże ziarno doskonale współgrają z psychodeliczną muzyką „zimnej fali” i tekstami Curtisa. To świetne zbliżenie filmu do teledysków rekompensuje pewne braki w scenariuszu. I sprawia, że Control pamiętamy jeszcze długo po seansie, a w naszych odtwarzaczach wciąż tkwi, odkryta na nowo lub po prostu odkryta, płyta Joy Division.

„Control”, reż. Anton Corbijn

Kuba Knoll

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s