Delikatnie ponad ziemią

Słuchając dźwiękowych akrobacji chłopaków z San Diego, ma się nieodparte wrażenie lekkości bytu. Stan przyjemnego zawieszenia nie opuszcza nawet, gdy muzyka nagle dynamicznieje i nabiera rozpędu. Bo o nerwowy speed w przypadku tej płyty nie łatwo.

Mimo że przygoda z nią zaczyna się od dość energicznego „From nothing to nowhere”, to bardziej przypada do gustu przyjemna refleksja w „Good to sea” czy choćby „How we breathe”. Ten właściwy dla Pinbacka spokój i dystans może początkowo mierzić, bo po indie rocku oczekiwałoby się ostrzejszych momentów. Ostatecznie jednak dźwiękami harmonijki i rytmiczną linią basu zespołowi udaje się ujarzmić pobudzoną duszę, która nie buntuje się nawet wtedy, gdy muzyka przechodzi w wyraźnie szemrający pop.

„Autumn Of The Seraphs” to czwarty album tej kapeli. Jakością porównywalny do poprzedniego, uznanego za najlepszy, z wpadającym w ucho „Fortress”. Nie ulega wątpliwości, że najmocniejszą stroną Pinbacka jest jego delikatność i jakaś do końca niezidentyfikowana nieprzystawalność do rzeczywistości. Może dlatego wokalista Rob Crow poleca ją zarówno ludziom jak i królikom. I jedni i drudzy chcieliby się czasem ukryć przed kojotami świata tego.

Pinback „Autumn Of The Seraphs”

Magda Kotowska

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s