Muzyka nie z tej ziemi…

Są płyty, które się nie starzeją. Na każdym etapie życia smakują inaczej. W przypadku krążków Antony and the Johnsons, do ponadczasowości,  dochodzi jeszcze zjawisko trudnej do zidentyfikowania nieprzystawalności do świata, autentycznej sfery sacrum, wokół której poruszają się emocje sączące się z anielskiego głosu Antony’ego Hegarty – chłopca z kobiecą duszą.

Pisanie, że ta muzyka poraża byłoby zbyt ordynarne. Ona jest kluczem do serca, którym tajemnicza siła delikatnie uchyla drzwi najskrytszych uczuć i otula niebiańskim ciepłem zmarzniętą bólem duszę. Mnogość emocji, które towarzyszą obcowaniu z tym mistycyzmem, paraliżuje pięknem, wnikając w każdy zakamarek ciała. Nie sposób nie współodczuwać podczas tej wyprawy do jaskini własnego wnętrza.

Wraz z „Hope There’s Someone” ogarnia nas wzruszenie, wprowadzając w hipnotyczny stan zachwytu, uniesienia, który nie opuszcza jeszcze długo po tym jak ostatnie echo  rozpływa się gdzieś w przestrzeni. Podróż przez spiralę cierpienia, wstydu, nadziei i radości staje się balsamem, odtrutką na rzeczywistość, która nie zawsze daje schronienie. Każdy utwór nastraja kolejną strunę, łata pęknięty szew, przemywa rześką łzą świeżą ranę. I tuli krzepiąco.

Tej płyty nie da się skategoryzować, bo wymyka się wszelkim próbom szufladkowania. Nie wiem, z jakiej planety pochodzi, z którego wymiaru. Na pewno nie z tego świata, choć stworzyły ją istoty ziemskie. Na krążku słychać m.in. Lou Reeda, który zachwycił się głosem anioła z Nowego Jorku, ale też Judy Garland i Rufusa Wanwrighta. Antony, w jednym z wywiadów, powiedział, że granice powinno się burzyć, a nie budować. I taka jest jego muzyka. Przekracza bariery płciowe, światopoglądowe, wszelkie. Otwiera każdego, kto jej na to pozwoli; oswaja najbardziej nieufnych i wystraszonych. Dodaje skrzydeł.

Antony & The Johnsons „I’m A Bird Now”

Magda Kotowska

Reklamy

2 myśli nt. „Muzyka nie z tej ziemi…”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s