Etnicznymi wertepami po utracone wartości. DeVotchKa!

Kabaretowa biesiada w wielkim stylu. Właściwie tak można określić wokalno–dźwiękowe popisy DeVotchKi. Dynamizmem przypomina nieco Gogol Bordello, perfomance’ową stylistyką nawiązuje do Dresden Dolls, a doborem instrumentów i folkową swojskością skłania się ku Calexico. Czuć tu meksykańskich Mariachi, rumuńską cyganerię, amerykański blues, międzynarodową mieszkankę jazzu i indie-rocka. Na pewno jest to twórczość eksperymentalna, wykraczająca poza przyjęte konwenanse, stroniąca od monotonii, wykorzystująca esencję każdej z muzycznych tradycji, z których czerpie, a co najistotniejsze – niosąca przesłanie.

Nick Urata zaprasza na refleksyjną i dość poetycką wycieczkę po życiowych wartościach. Wyprawę inauguruje porywający taniec w „Basso Profundo”, odzwierciedlający materialistyczne pobudki ludzkości zatracającej się w fascynacji pieniądzem, ale wykazującej jeszcze przebłyski wrażliwości i krzyczącej z hiszpańką mocą „ No mas!”. Od tej deklaracji zaczyna się właściwa droga do oczyszczenia. Każdy kolejny utwór traktuje w zasadzie o tym samym, czyli potrzebie czystej, nieskażonej obojętnością miłości. Brzmi banalnie, ale czy nie o fundamenty człowieczeństwa tu się rozchodzi?

DeVotchKa pobudza duszę wielką energią dźwięków, nie smęci, nie narzeka, nie roztkliwia się nad kondycją cywilizacji. Raczej buntuje się przeciwko uzależnieniu od korporacyjnego upupiania, twardym regułom istnienia, szczurzej rywalizacji, nakłaniając do uczuciowej prostoty i pokory. Żonglując wstawkami sentymentalnego akordeonu, subtelnie płynących skrzypiec, gitarowych szarpnięć na zmianę z dynamiczną perkusją, rozbestwioną trąbką i strzelającą dźwiękami buzuki, prowadzi przez rozmaite stany czucia, od biesiadnego zawodzenia przez dzikie pląsy myśli i nóg, aż po wyciszenie i puentę doskonałą w „New World” – kawałku, który przywodzi na myśl niewinną, dziewiczą łąkę, porośniętą kwiatami ekscytującej nadziei i wewnętrznego spokoju. Po poruszającym smutku w „The Clockwise Witness”, desperackiej fieście w „Head Hondo” i genialnym instrumentalnie „Comrade Z” przychodzi czas na katharsis. Światło miłości czuć w kościach, a dusza w uniesieniu śpiewa codzienną mantrę: „La luz de cada dia, te siento conmigo!”.

DeVotchKa od początku okupuje przestrzenie undergroundu, ale zapotrzebowanie na muzykę tej kapeli rośnie, pewnie proporcjonalnie do ludzkiej potrzeby szczerości, przynajmniej w muzyce. Świadczy o tym choćby nominacja do nagrody Grammy za soundtrack do filmu „Little Miss Sunshine”. W zeszłym roku mogliśmy podziwiać ich energię na polskim Open’erze. Mam nadzieję, że jeszcze do nas wrócą. Aksjologicznych rewolucji nigdy dość!

DeVotchKa  „A Mad & Faithful Telling”

Magda Kotowska

Reklamy

5 thoughts on “Etnicznymi wertepami po utracone wartości. DeVotchKa!”

      1. Nie znasz, niestety. Mój romans z folkiem bardziej przypomina końskie zaloty niż coś poważnego 😉 Nawet Animal Collective niewiele w tej sprawie zdziałało 🙂

  1. A jednak „niestety”! Przy odrobinie chęci końskie zaloty można przeistoczyć w szarmanckie awanse 😉 Może ułatwi Ci wyzwanie fakt, że Animal Collective, podobnie jak Grizzly Bear czy inne freakowe zabawy z folkiem mają się nijak do tego, co prezentuje DeVotchKa czy choćby Calexico 😀 Moim skromnym zdaniem, tym pierwszym brakuje tzw. głębi, w którą wyposażone są te drugie. Sprawdź w razie chęci, choć Ty chyba w muzyce cenisz sobie bardziej dźwiękowe eksperymenta niż porywające duszę klasyczne emocje?

    1. Trafnie powiedziane 😉 Chociaż nie znaczy to, że jestem na porywające emocje znieczulony i podchodzę do muzyki tylko jak do fizycznej struktury. Nakręcony na folkową głębię Devotchki, zwrócę na nich (nią?) jeszcze uwagę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s