Matematycy jazzu

Janusz Muniak Quartet

Janusz Muniak to wizjoner! Któż inny jak nie on pokaże Wam całą schematyczność i znudzenie jazzem.

Tak, tak. Jestem na świeżo po koncercie wieczornym drugiego dnia Krokus Jazz Festiwal 2009 w Jeleniej Górze i muszę przyznać, że czegoś takiego się nie spodziewałem. Oto bowiem skład niepozorny: saksofon, fortepian, kontrabas, perkusja, ale za to jaka jakość. Janusz Muniak Quartet wypracowali swój własny styl, który opiera się na pewnym schemacie działań, który zapewnia widzom idealny brak zaskoczenia i emocji. Każdy bowiem utwór (z karygodnymi kilkoma wyjątkami) składa się z następującego algorytmu:

  1. Krótki wstęp samego Muniaka na saksofonie.
  2. Wchodzi cały zespół z głównym tematem.
  3. Muniak schodzi za kulisy – grają sami pianista, basista i perkusista.
  4. Muniak wraca, patrzy trochę na solówkę kontrabasisty.
  5. Muniak zaczyna grać razem z wszystkimi kilka nut.
  6. Muniak co rusz przerywa na chwilę, dając czas perkusiście na półminutowe solówki – około 3-4.
  7. Muniak chwilę gra ze wszystkimi.
  8. Zespół kończy utwór, perkusista szykuje się do ostatecznego uderzenia w talerz, ale musi często rezygnować, bo Muniak jeszcze dłuższą chwilę kończy swoją solówkę.

Czyż to nie jest piękne? Słuchacz, jak ja, nie musi się martwić, co się za chwilę wydarzy, jest na to dokładnie przygotowany już po drugim utworze, kiedy znany jest mu schemat. Nie musi przeżywać muzyki, nie musi uważać, wszystko jest z matematyczną precyzją podane. „16 takich samych utworów”, posłyszałem komentarz pewnej wychodzącej pani. I oto chodzi! Może, co prawda ich 16 nie było, tu przesadziła, ale były takie same. Jak z zabawy w znajdź 5 szczegółów, tyle może różnic było. Oto właśnie rzemieślnicy jazzu, którzy przybywają na miejsce, odrabiają swoje i mogą wrócić do domu, oto jak trzeba grać!

I co martwi trochę, to fakt, że Muniak pozwalał czasem reszcie na pewne wybiegi od utartej drogi, swego rodzaju improwizacyjne fanaberie. Nieładnie Panowie! Nie o to tu chodzi, nie o inicjatywę wszak czy zabawę. Trzeba zagrać i do domu, prosta rzecz. Ale trzeba im wybaczyć, młodość… A powinni posłuchać jak gra profesjonalista, w końcu juror konkursu dla młodych jazzmanów. Może przynajmniej odsieje tych spontanicznych!

Zdecydowanie polecam koncerty Muniaka, tej „ikony polskiego jazzu”, jak piszą o nim organizatorzy. Gwarantuję, że Was nie zaskoczą, a nawet lepiej – będziecie dokładnie mogli określić co się zaraz wydarzy. Niech żyje jazz!

Janusz Muniak Quartet, Krokus Jazz Festiwal

14.11.2009, Jelenia Góra

Kuba Knoll

PS Dobrze, ale teraz już na poważnie. Bo nie może tak być, że Dziennik Nakręcaczy odkręca, więc nadmienię tylko, że załapałem się jeszcze na dwa zespoły konkursowe (w ramach Powiewu Młodego Jazzu) i były świetne! Mroczny, deszczowy Imagination Quartet i genialny, awangardowy i żywiołowy Trio Matar (na pewno jeszcze o nich kiedyś napiszę). Życzę sobie całej wichury takiego jazzu!

Reklamy

12 myśli nt. „Matematycy jazzu”

  1. A czyli nie muszę już pytać jak na koncertach było;) Chociaż, nie, muszę zapytać, bo nie do końca zrozumiałam – podobało Ci się, bo grali ciągle tak samo?;>

  2. Kiedyś byłem w w knajpie „U Muniaka” czy jakoś tak to się nazywało, Kraków, Floriańska. Tego wieczoru grał nie kto inny jak Muniak, a publiczność jak to w Krakowski weekend była międzynarodowa. Raczej więcej było ajrisz people niz polaków. I ci Ajrysze przy bardziej znanych aranżacjach zaczynali śpiewać i dobrze się bawić, nawet tańczyć. A wtedy:

    1. Muniak mówił: „siarap!”
    2. Muniak rozgorączkowany, machał na Ajryszów rękami, klnąc w myślach.
    3. Muniak krzyczał „zamknijcie się!”

    Reszta podobnie jak w Twoim opisie.

  3. posluchaj bucu, rzemieslnikiem to ty jestes,jak nie rozumiesz o czym gral muniak to sie kurwa wroc ich troje,krzysztofa krawczyka. a taki schemat to sobie zrob swojego zycia

    1. Bardzo elokwentny komentarz, winszuję. Zwłaszcza reagowania na odmienne zdanie od Pańskiego. Swoją drogą Krzysztof Krawczyk ostatnio mocno odżył i jest całkiem różnorodny, więc nie używałbym ani jego ani Ich Troję jako kozłów ofiarnych.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s