Przy dźwiękach klarnetu do jądra ciemności

„Pan Klarnet” zabierze Cię do samego serca ciemności, gdzie nie będzie Ci wcale do śmiechu z powodu tytułu tej książki.

Prawda i kłamstwo mieszają się tak, że już sam czytelnik nie jest w stanie ich odróżnić. Każda następna strona odkrywa kolejne pokłady informacji, wcale nie wyjaśniając, czy są prawdziwe czy fałszywe. Podobnie dobro i zło, żaden bohater nie jest więc jednowymiarową kukiełką w teatrze życia, tylko pełnokrwistym człowiekiem, pełnym sprzeczności, emocji i cierpienia.

Głównym bohaterem powieści nie jest wcale detektyw wynajęty, by odnaleźć zaginione przed laty dziecko. Nie są nimi zleceniodawcy, a więc rodzina porwanego, wpływowa i najbogatsza w kraju. Nie jest nim nawet baron narkotykowy i postrach mieszkańców, główny podejrzany. Główny bohater to Haiti. Ze swoją krwawą historią, przytłaczającą teraźniejszością najbiedniejszego państwa Ameryki Północnej i kiepskimi widokami na przyszłość. To dlatego tak wiele tu opisów dzielnic nędzy, okrucieństwa ludzi, którym już wszystko obojętne, niezrozumiałych dla nas zasad i moralności, czy kultu tutejszej odmiany voodoo – vodou i czarnej magii.

Książka trzyma w napięciu i jako świetny kryminał w stylu noir w klimacie Harry’ego Angela czy nawet Łowcy Androidów (choć do s-f tu daleko), ale także – oferując coś więcej – jako socjologiczno-polityczny obraz kraju zapomnianego przez wszystkich. Autor mówi przy tym językiem prostym, często dosadnym. Widać, że zna się na rzeczy. Pełno tu siarczystej ironii oraz cudny brak politycznej poprawności. Nie jest to jednak szokowanie na siłę, bo tak naprawdę książka promuje jednak zachowywanie twarzy w trudnych momentach, nie wyzbywanie się swojego człowieczeństwa wobec okrucieństwa wokoło. Dzięki temu wszystkiemu historię czyta się świetnie. Prawdziwie przerażająca podróż w głąb nieznanego kraju niczym z „Jądra ciemności”, budzącego grozę i przytłaczającego jak RPA Coetzeego, do źródeł makabrycznej zbrodni i wykorzenienia moralności.

Nick Stone „Pan Klarnet”

Kuba Knoll

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s