Bij panów cepami, bij!

Czy da się połączyć punk z muzyką ludową? Wydaje się to niemożliwe, a jednak zespół R.U.T.A. dowodzi, że można i to z nienajgorszym skutkiem.

R.U.T.A., czyli Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii (lub inaczej: Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska), to projekt założony przez Macieja Szajkowskiego z Kapeli ze wsi Warszawa. Po tym bowiem, jak znalazł w różnych źródłach pieśni uciśnionych feudalnych chłopów polskich, wiedział, że musi je nagrać w formie piosenek, a do stylistyki Kapeli się nie nadawały. Skrzyknął więc Pawła „Gumę” Gumola z zespołu Moskwa, Roberta „Robala” Materę z Dezertera, Nikę z Post Regimentu oraz Huberta „Spiętego” Dobaczewskiego z Lao Che. W efekcie archaiczne teksty i muzyka ludowych instrumentów brzmią tu nad wyraz współcześnie i energetycznie. Po prostu punkowo. Ale…

Nie może być jednak tak pięknie. Pomysł jest bowiem świeży i świetny, zaangażowanie pełne podziwu, ale ostatecznie dostajemy po prostu ciekawszą płytę punkową. Z całą jej męczącą, wrzeszczaną, naiwną otoczką. Płytę dynamiczną, ale krótką, bo półgodzinną. Niemelodyjną, bo zakrzyczaną, z nielicznymi smaczkami w rodzaju świetnego, recytowanego przez „Spiętego” „Lamentu chłopskiego”, transowych „Pieśni o Jakubie Szali” i „Pieśni robotników leśnych Warmii” oraz dodatku po tej ostatniej w postaci – fragmentów oryginalnych, „ludowych” nagrań dwóch utworów z płyty. Prawdę powiedziawszy, najbardziej na płycie podobały mi się instrumentalne początki utworów, rodem z wiejskiej potańcówki, zagrane na imponującym folkowym instrumentarium. Dość wymienić lirę korbową, fidele płockie, sukę biłgorajską, sazy, tradycyjne barabany, bębny obręczowe, kontrabas i piłę. Gorzej już było, gdy wchodziły wokale – jakkolwiek zaangażowane by one nie były, irytowały i tak. Choć nie bez znaczenia jest tu pewnie moje przedkładanie folku nad punk.

Muszę przyznać, że projekt to ciekawy i warty powstania. Mam tylko nadzieję, że kolejne tego typu mariaże muzyczne będą mniej nudne, wszak chociażby Kapeli się one udają. Sam temat tu nie wystarczy, ale każde poszukiwanie formy jest godne pochwały .

R.U.T.A. „Pieśni buntu i niedoli XV-XX w.”

Jakub Knoll

Bij panów cepami, bij!

Czy da się połączyć punk z muzyką ludową? Wydaje się to niemożliwe, a jednak zespół R.U.T.A. dowodzi, że można i to z nienajgorszym skutkiem.

R.U.T.A., czyli Ruch Utopii, Transcendencji, Anarchii (lub inaczej: Reakcyjna Unia Terrorystyczno-Artystowska), to projekt założony przez Macieja Szajkowskiego z Kapeli ze wsi Warszawa. Po tym bowiem, jak znalazł w różnych źródłach pieśni uciśnionych feudalnych chłopów polskich, wiedział, że musi je nagrać w formie piosenek, a do stylistyki Kapeli się nie nadawały. Skrzyknął więc Pawła „Gumę” Gumola z zespołu Moskwa, Roberta „Robala” Materę z Dezertera, Nikę z Post Regimentu oraz Huberta „Spiętego” Dobaczewskiego z Lao Che. W efekcie archaiczne teksty i muzyka ludowych instrumentów brzmią tu nad wyraz współcześnie i energetycznie. Po prostu punkowo. Ale…

Nie może być jednak tak pięknie. Pomysł jest bowiem świeży i świetny, zaangażowanie pełne podziwu, ale ostatecznie dostajemy po prostu ciekawszą płytę punkową. Z całą jej męczącą, wrzeszczaną, naiwną otoczką. Płytę dynamiczną, ale krótką, bo półgodzinną. Niemelodyjną, bo zakrzyczaną, z nielicznymi smaczkami w rodzaju świetnego, recytowanego przez „Spiętego” „Lamentu chłopskiego”, transowych „Pieśni o Jakubie Szali” i „Pieśni robotników leśnych Warmii” oraz dodatku po tej ostatniej w postaci – fragmentów oryginalnych, „ludowych” nagrań dwóch utworów z płyty. Prawdę powiedziawszy, najbardziej na płycie podobały mi się instrumentalne początki utworów, rodem z wiejskiej potańcówki, zagrane na imponującym folkowym instrumentarium. Dość wymienić lirę korbową, fidele płockie, sukę biłgorajską, sazy, tradycyjne barabany, bębny obręczowe, kontrabas i piłę[M1] . Gorzej już było, gdy wchodziły wokale – jakkolwiek zaangażowane by one nie były, irytowały i tak. Choć nie bez znaczenia jest tu pewnie moje przedkładanie folku nad punk.

Muszę przyznać, że projekt to ciekawy i warty powstania. Mam tylko nadzieję, że kolejne tego typu mariaże muzyczne będą mniej nudne, wszak chociażby Kapeli się one udają. Sam temat tu nie wystarczy, ale każde poszukiwanie formy jest godne pochwały .

R.U.T.A. „Pieśni buntu i niedoli XV-XX w.”

Jakub Knoll


[M1]czy piłę?

PS Niezłe nazwy:D

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s