Fire! – „Whoud I Whip (Without Noticing)”

A dziś jazz. Norweski. Właściwie free jazz, a według internetowej literatury jeszcze psychodeliczny rock, awangardowy jazz, noise, czy nawet krautrock. Mocno potłuczony i poszarpany, zawadiacki i charczący. Z polecenia Nakręcaczki, której odpowiedziałem tak (zacytuję, bo stanowi to niejako recenzję): „Tu jest wszystko, co lubię w jazzie: wyraźny, powtarzający się, wręcz taki pierwotny rytm, mrok i najlepsze stany czerni, optymalny poziom awangardy i skrzeczący saksofon, przeciwieństwo tego pierdzącego, pościelowego. Ogień!”

Do tego dodać, że założycielem jest (niezastąpiona Nakręcaczka poleca i informuje) Mats Gustafsson, który ma dyskografię nie do spamiętania i działał w niezliczonej ilości zespołów (do poczytania tu), w tym w niezłym Zu (ten akurat znam i wiem, co piszę). Tak, to zespół taki w kierunku gust Kostasa Georgakopulosa od festiwalu Avant Art, a i kojarzył mi się trochę też z jego Kostas New Progrram.

Czuwajcie, 13 października w Krakowie! A ja zabieram się za całą płytę, do której ten utwór już mnie gorąco zaprasza.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s